Basia Lipska Larsen

Mieszkając w Oslo, można pójść do niej na zajęcia tu.

Mieszkając w Polsce, można było w ten weekend pojechać na trzydniowy warsztat do Namaste Yoga w Poznaniu.

Było cudownie. Zainspirowana i pełna checi do dalszej praktyki, wróciłam.

1015800_674418542599428_1066589439_o

1506951_674425182598764_770096779_n

1669667_674039439304005_945167463_o

1920175_674429325931683_1948436286_n

Zdjęcia : Project – on

Reklamy

Universitetet metro station

Mija 5 lat od pierwszego dnia na sztokholmskim uniwerystecie.

Lubiłam tę stację metra, głębo pod ziemią. I pressybyrå, z którego zawsze unosił się zapach kawy i świeżo upieczonych bułeczek cynamonowych.

 

114910173_069802325c_o

BISLET bad

Niedaleko mieszkania mojej mamy odkryłam najpiękniejszy basen jaki do tej pory widziałam.

Czy basen zawsze musi przesiąkać zapachem chloru?

BISLET bad to miejsce wyjątkowe. Na próżno szukać tam białych kafli i metalowych szafek.

Pilestredet 60 to adres do zapamiętania.

bislet_7

bislet_3

bislet_1

bislet_4

bislet_6

bislet_8

bislet_10

w biegu

Ostatnio działam bez wytchnienia.

Nie ograniczam się do 8 godzin pracy dziennie, ale nie czuję, że mnie to wypala. Wręcz przeciwnie. Całkiem mi się podoba*

Myślę sobie jednak o takiej Norwegii i ich standardach. Kolejki w sklepach najdłuższe są tuż po 16ej, ponieważ już wtedy większość osób wyszła z biura.

Średni czas pracy to 37.5 godzin, a tylko 2.66 procent przyznaje, że  spędza w pracy 50 godzin tygodniowo.

Volant_noteboks_B&W_243

* Jednak przyznam się, że na weekend czekam bardziej niż zazwyczaj!

Semlor

Tłusty czwartek już wkrótce! Uwielbiam ten dzień, uwielbiam pączki i uwielbiam je bezkarnie jeść.

Ale jeżeli w tym roku szukacie alternatywy, albo po prostu nie lubicie pączków (czy to możliwe?) koniecznie spróbujcie semlor! To jedne z najbardziej popularnych wypieków w Szwecji. Marcepan i bita śmietana to połączenie idealne.

 

Semlor_2

Przepis znajdziecie tutaj.

Mankell

Na wakacje zawsze zabieram chociaż jeden kryminał.

Skandynawowie zupełnie zmienili spojrzenie na ten typ literatury. Nie ma chyba osoby, która nie słyszała nic o Larssonie, Mankellu, Nesserze, Läckberg czy Marklund.

Przestrzegam jednak jednej zasady. Nie czytam ich po polsku. Najchętniej po szwedzku, ale często też po angielsku. Po norwesku jeszcze nie spróbowałam, to plan na ten rok.

Dziś na tapecie Henning Mankel, The Fifth Woman.

book-en-harvill-1860468543-large