Juni coat

Jak dobrze znów tu być!

 

Gdy tylko przyjeżdżam do Oslo na nowo odkrywam moją bliskość z tym miejscem. Szczególnie w taki dzień jak dziś, oficjalnie mamy wiosnę! Najwyższy już czas przewietrzyć szafę.

 

Numer jeden na ten sezon: JUNI COAT.

Muszę go mieć!

A rework of the classic, billowing trench coat in a soft, almost velveteen fabric. Single breasted, three buttons, one waist belt. A timeless key piece.  

colour: charcoal soul

 

 

plaszcz

plaszcz1

Reklamy

Monki girl

To już tradycja.

Kiedy przyjeżdżam do Oslo, pierwsza sobota zawsze zarezerwowana jest na zakupy z mamą. Szerokopojęte.

Tym razem nie było inaczej. W MONKI wciąż wielkie SALE!

1. Stella Scarf

Can’t decide if you want a striped scarf or a plain one? Problem solved! 

colour: black magic/wondrous white

0182562001_0_0

2. Zosia knitted cardigan

Love looking stylish and feeling about as warm as if your best friend was giving you a hug? This long, soft knitted cardigan blazer can top off any look with relaxed and attitude-filled style.

colour: grey cloud melange

0199330002_0_0

3. Nor trousers

Last year’s baggy and brace-bedecked surprise hit is back, as playful and wearable as ever.

colour: black magic

0195008002_0_0

4. Ulrika sweat

We crossed the line with this one. Repeatedly. (Don’t you just love quilted patterns)?

colour: grey cloud melange

0193640002_0_0

DUKA

Uwielbiam wszelakie artykuły do pieczenia i  nie lubię chować ich do szafek.

Są takie ładne, że same w sobie stanowią ozdobę kuchni.

Dziś mam wolny dzień, a w DUKA wciąż trwają noworoczne przeceny. I chociaż własną kuchnię będę mieć dopiero za trzy miesiące, to już teraz nie mogę się oprzeć serii NIKLAS.

Co dziś kupię?

kolaz

Acne

Jedna z moich ulubionych blogerek, Garance Dore, zamieściła ostatnio swoją listę rzeczy zakupionych w Sztokholmie.

Jedna z wybranych marek, Acne, ma swoje sklepy  nie tylko w Szwecji, ale i w Norwegii.

Miejsce obowiązkowe do odwiedzenia jeżeli poszukujesz długiego, męskiego szala. Dostępne w całej gamie pastelowych kolorów!

Moja osobista ‘wish list’:

ACNE