Permitted vs. Prohibited

In Norway, everything which is not permitted is prohibited.

In France, everything which is not prohibited is permitted.

In Russia, everything is prohibited, even that which is permitted.

In Italy, everything is permitted, especially that which is prohibited.

Reklamy

Bo Hellden

W piątkowej gazecie wyborczej ukazał się wywiad z Bo Hellden, Duńczykiem, obecnie pracującym jako lektor języka duńskiego na gdańskiej skandynawistyce oraz jego dziewczyną, Jagienką Komorowską.

W wywiadzie szczerze opowiada o swoich pierwszych wrażeniach po przyjeździe do Polski, spostrzeżeniach o mentalności Polaków oraz rzeczach, które diametralnie różnią Polskę od Danii.

1530468_265608096930389_466955951_n

JAGIENKA: Porównując Danię i Polskę, też widzę ten brak odpowiedzialności. Pochodzę z Poznania, gdzie mieszkaliśmy z Bo przez trzy lata. Mamy teraz w Poznaniu nowy dworzec. Duży projekt za wielkie pieniądze. Ale kompletnie niefunkcjonalny, a do tego, żeby wejść do niego z jednej strony miasta, trzeba przejść przez… galerię handlową. W Dani projektuje się inaczej: prosto, funkcjonalnie, z myślą o obecnych użytkownikach i następnych pokoleniach użytkowników.

BO: Wydaje mi się, że wynika to z charakterystycznej dla was hierarchiczności. Mam lepszy samochód – muszę pokazać, kto tu rządzi. Mam pieniądze – też muszę pokazać, mam władzę – każdy musi ją odczuć. W Dani obnoszenie się z bogactwem czy władza jest źle widziana, tak po prostu nie wypada.

JAGIENKA: Ten patriotyzm widać wszędzie. Ledwo wylądujesz na duńskim lotnisku, pierwsze, co widzisz, to ikony duńskiego desingu. W sklepach prowadzonych przez duńskie firmy kupisz głównie towary z Danii. I wszędzie duńskie flagi, nawet w przydomowych ogródkach. A gdy właściciel domu ma urodziny, flaga wciągana jest na szczyt masztu. Miniaturowymi flagami dekoruje się nawet potrawy, choćby ryby i oczywiście świąteczne choinki. Łańcuch z malutkich flag jest obowiązkowy.

BO: Jeszcze jedna obserwacja: z władzą czy stanowiskiem w Polsce często łączy się szacunek na niby. Jeśli twój szef przedstawia jakąś propozycję, a ty masz lepszy pomysł, nie mówisz tego, bo szef mógłby to źle przyjąć. U nas relacje są bardziej partnerskie – w praktyce każdy bierze udział w dyskusji, nikt nie ma oporów by wyrażać swoje zdanie.

Zgadzacie się z opinią Bo?

Mysore w Oslo

Basia Lipska to czołowa postać w ashtanga vinyasa jodze w Polsce.

Od kilku lat mieszka w Oslo prowadząc warsztaty nie tylko w Norwegii, ale i na całym świecie.

A od 27 stycznia 2014 w Puro Yoga Studio poranne zajęcia Mysore* właśnie z Basią!

Mysore to praktyka indywidualna, każdy ćwiczy sam, we własnym tempie według określonej sekwencji asan.

Nauczyciel natomiast asystuje i pomaga każdej osobie, aby jak najlepiej przygotować ją do własnej praktyki.

Sama wiem po sobie, jak ciężko zachować dyscyplinę z codzienną praktyką. Moc grupy zawsze pomaga mi pójść dalej, chcieć więcej, przełamać lęk i ból.

W trójmieście styl Mysore jest niestety wciąż nieodkryty.

Fakt, że Puro Yoga Studio to piękne miejsce położone nie więcej niż 10 minut od mieszkania mojej mamy nie pozostawia wiele do myślenia.

Czas bookować bilet do Oslo i pakować matę!

Dla tych, którym nie w głowie obecnie dalekie wyjazdy, dobra wiadomość: Mysore z Basią w Astanga Yoga Studio przez cały styczeń i trzydniowy warsztat w Poznaniu pod koniec lutego (na którym i ja będę!).

joga

Zdjęcie: Puro Yoga Studio

Nie potrafię pisać bez czarnego humoru

Helgason-fot.-Ari-Magg

W najnowszym numerze Harper’s Bazaar Polska ukazał się wywiad z Hallgrimurem Helgasonem pod tytułem Islandia moja miłość.

W Polsce pisarz znany jest przede wszystkiem dzięki kultowej książce 101 Reykjavik, na podstawie której powstał przebojowy film.

W tym roku wyszła jego nowa książka Kobieta w 1000º C, a sam autor był gościem na październikowym Conrad Festival w Krakowie.

Na czym polega poczucie humoru Islandczyków?

Przede wszystkim na ironii i makabrze, mamy długą tradycję w tej dziedzinie – islandzkie sagi pełne były czarnego humoru. Proszę sobie na przykład wyobrazić, że pewien mężczyzna wraca do domu po całym dniu ciężkiej pracy i widzi, że w jego łóżku śpi ktoś, kogo nie rozpoznaje. 

Zatem odcina mu głowę. Ludzie pytają: Dlaczego to zrobiłeś? „Leżał tak bezczynnie – idealna okazja, żeby skorzystać z szabli. Nie mogłem sobie odmówić”. Nie wiem skąd w nas taki sarkazm. Może stąd, że połowę każdego roku spędzamy w ciemnościach. 

(Źródło: Harper’s Bazaar Polska)